Pielęgnacja tatuażu - część III 0
Pielęgnacja tatuażu - część III

 

 

Pielęgnacja na codzień. 

Jak dbać o tatuaż na codzień, aby nie stracił kolorów, intensywności?

Jeśli tatuaż wykonany był u profesjonalisty, który używa wysokiej jakości tuszu - kolory nie będą tracić na jakości.

Tatuator dobrze wie, które kolory są szczególnie ciężkie i nasza skóra może ich nie przyjąć, dlatego oddając się w ręce profesjonalisty nie upierajcie się zawsze przy swoim, Artysta wie, co robi.

Jest też kilka chorób, leków, które mogą jednak spowodować, że mimo pełnego profesjonalizmu Artysty z tatuażem zaczną dziać się dziwne rzeczy. 

I tutaj musze Ci o czymś przypomnieć: przychodząc do studia tatuażu dostajesz do wypełnienia ankietę, w której musisz wskazać, czy na coś chorujesz i czy stosujesz jakieś leki, czy to na stałe, czy też zaczęte dzień przed wykonaniem tatuażu.

Jest to bardzo ważne, aby niczego nie ukrywać i nie mijać się z prawdą.

Jeśli zataisz coś przez tatuatorem - nie miej mu za złe, jeśli z Twoim tatuażem zaczną dziać się przedziwne rzeczy. 

Osobiście słyszeliśmy niejedną historię takiego właśnie zatajenia, a później niepotrzebne nerwy, reklamacje i pretensje.

Jedna z ostatnich, która szczególnie zapadła nam w pamięci to Pani, której po 3 dniach zszedł (tak zszedł) tatuaż, został tylko niewyraźny zarys, jak się okazało pani brała silne leki przepisywane na receptę na trądzik zawierające izotek (izotretynoinę), które to właśnie leki spowodowały wyparcie tuszu.

Dlatego zatajanie ma krótkie nogi i przede wszystkim szkodzimy sobie sami.

 

Ale co robić żeby kolory nie blakły? Jak pielęgnować tatuaż na codzień? 

Jak przyzwyczaić się do tego rytuału? 

Przede wszystkim dbać codziennie o swoje ciało.

Nawilżać, stosowac filtry UV, a najlepiej tatuaży w ogóle nie wystawić na działanie promieni słonecznych, jeśli się oczywiście da.

Zrezygnować z opalania w solarium.

Nie ma oczywiście cudu i świeży tatuaż zapamiętaj sobie dobrze i uwiecznij na zdjęciach, bo po kilku czy kilkunastu latach kolory mogą naturalnie tracić na intensywności, ale dbaj, aby to nie stało się za szybko :) 

A co zrobić, aby pielęgnacja tatuażu weszła w nawyk? 

Myjemy ciało codziennie? Myjemy zęby codziennie? Najprostszym więc spsobem jest postawienie kremu do pielęgnacji tatuażu obok szczoteczki do zębów, w widocznym miejscu i wklepywanie w ciało codziennie :) aż wejdzie w nawyk, jak mycie zębów :)

Twoje tatuaże i Twoja skóra ogromnie Ci za to podziękują.

 

Co jakiś czas pojawiają się pytania czy dbanie o tatuaż kolorowy różni się od dbania o ten czarny? 

Nie, każdy potrzebuje takiej samej ochrony, bez względu na kolor. I tutaj nie ma co się rozgadywać.

 

Często dostajemy pytanie, czy nasze produkty poprawiają kolory tatuażu? 

Odpowiedź brzmi NIE, ani nasze ani żadne inne nie przywrócą kolorów i nie daj sobie wmówić, ze jest inaczej. Na to jak nasze tatuaże wyglądają i wyglądać bedą wpływa wiele czynników. Możesz o tym poczytać na naszym blogu.

Oczywiście, silnie nawilżające produkty uwydatnią kolory, tatuaże nabiorą blasku, ale nie przywrócą pierwotnych kolorów.

Jeszcze ciekawostka na temat tuszu białego. Są opinie, że „biały tusz boli” 

Jest to mit przenoszony od dość dawna. 

Faktem jest, że w momencie, kiedy Tatuator zaczyna coś robić białym tuszem odczuwamy większy ból niż np. wcześniej.

 Jest to spowodowane tym, że często biały tusz wbijany jest igłą w miejsca, które już wcześniej były naruszone przy tatuowaniu.

Biały dodawany jest np. do nadania cieni, dlatego możemy czuć, ze biały boli. 

Jeśli jednak w miejscu gdzie wczesnej igła nie była wbijana- biały nie boli i odczucie jest takie jak przy każdym innym tuszu :)

Jeśli jesteśmy już przy bólu, to jest to też bardzo często poruszana kwestia.

 

Gdzie tatuaż boli najmniej, gdzie bardzo boli?

Podobno żebra są nie do zniesienia, okolice pachwin i kolana itd.

Przede wszystkim - ból to kwestia indywidualna. Każdy ma inny próg bólu.

Znam osoby, które posiadają kilka- kilkanaście tatuaży- wszystkie na znieczuleniu.

Nie oszukujmy się- tatuaż to nakłuwanie igłą, a właściwie rzędem igieł, które uderzają nawet kilka tysięcy razy na minutę, czasami przez wiele godzin. 

Ale nie można porównywac tutaj konturu serduszka wielkości 5 groszówki do wytatuowania całej klatki piersiowej. 

Próg bólu to jedno, długość trwania wykonywania tatuazu to drugie.

Żyłam z przeświadczeniem, że żebra bolą i powiedziałam, że to będzie ostatnie miejsce na moim ciele, gdzie powstanie tatuaż. Bo Piotr przy żebrach zwijał się z bólu.

I jak się okazało mam chyba żebra ze stali, bo osobiście miejsce nad łokciem bolało mnie o 100 razy bardziej.

Sa owszem bardziej wrażliwe na ból miejsca, jak wspomniane kolana, czy łokcie, ale pamiętajcie, że tatuaż nie musi i czasem nie powstaje w jeden dzień czy godzinę, może być rozłożony na kilka sesji. 

I pamiętaj:

BÓL JEST CHWILOWY, A CHWAŁA WIECZNA! :)

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium